Idee dla tańca
portal rozwoju zawodowego tancerzy
Instytut Muzyki i Tańca
Teatr Wielki Opera Narodowa

Marcin Kędziora urodził się w Łodzi. W 1993 roku ukończył Szkołę Baletową im. Feliksa Parnella w Łodzi.  Od 1993 roku pracuje jako tancerz w Zespole Pieśni  i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny w Koszęcinie (od 2003 roku na stanowisku koryfeja). Współpracował z Conradem Drzewieckim (Krzesany), Hanną Chojnacką (Polonez do utworu z filmu „Pan Tadeusz”), Jurajem Kubanką (program „Kilar” na jubileusz  Wojciecha Kilara oraz program „W Europie ze Śląskiem”).

W 2008 roku uzyskał tytuł magistra w Wyższej Szkole Ekonomii i Administracji w Bytomiu – kierunek: Ekonomia, specjalizacja: Zarządzanie Przedsiębiorstwem i Marketing. W tym samym roku zdobył dyplom na kierunku Technik BHP  w Centrum Edukacji „Szansa”. Ponadto ukończył Wyższą Szkołę Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach (kierunek: BHP i Systemy Zarządzania Bezpieczeństwem – dyplom z tytułem Specjalisty ds. BHP).

Od 2008 roku jest dodatkowo zatrudniony w Zespole „Śląsk” jako Specjalista ds. BHP i Ppoż. (1/2 etatu).

Od 2007 roku jest  członkiem zarządu oddziału ZASP w Katowicach.

W 2009 roku został odznaczony srebrną odznaką „Za zasługi dla woj. Śląskiego”.

Żonaty. W 1999 roku urodził mu się syn.

 

 

Kiedy zacząłeś myśleć o zmianie zawodu? Jakie były główne powody, które uruchomiły w Tobie taki proces?

Nie zakończyłem jeszcze kariery. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że znalazłem dodatkową pracę w Zespole. Pracuję w pełnym wymiarze godzin jako tancerz, a na pół etatu jako Specjalista ds. BHP i Ppoż.
Pierwsze myśli o konieczności zmian miałem pod koniec lat 90., kiedy weszła w życie reforma emerytalna stawiająca tancerzy w nowej sytuacji. Następnie w roku 2002 miałem kontuzję kręgosłupa i wtedy postanowiłem coś ze sobą zrobić, aby ewentualnie nie zostać „na lodzie”.

Czy myśląc o nowej karierze miałeś określone plany i pomysł jak te plany realizować?

Nie. Wiedziałem tylko, że chcę pracować w Zespole, obojętne na jakim stanowisku i w jakim dziale.

Jak wyglądał Twój proces transformacji zawodowej? Co było w nim najtrudniejsze, a co najfajniejsze?

Miałem świadomość, że z wykształceniem tanecznym ciężko jest znaleźć inną pracę, więc postanowiłem iść na studia. W 2003 roku zacząłem studia w Wyższej Szkole Ekonomii i Administracji w Bytomiu na kierunku Ekonomia i specjalizacji Zarządzanie     Przedsiębiorstwem i Marketing. Dyplom obroniłem 5 lat później. Jeszcze w czasie studiów     poprosiłem Dyrektora Zespołu, żeby brał mnie pod uwagę, jeżeli pojawi się możliwość     zatrudnienia w Zespole w innym charakterze niż jako tancerza. Potrzebowałem doświadczenia! Pół roku po naszej rozmowie Dyrektor wezwał mnie do siebie i powiedział, że potrzebny jest w Zespole BHP-owiec „z prawdziwego zdarzenia”, z papierami. Zgodziłem się od razu na tę propozycję. Znalazłem odpowiednią szkołę i po trzech semestrach nauki w Szkole policealnej uzyskałem dyplom Technika BHP. 1 marca 2008 r. zostałem zatrudniony w Zespole jako Inspektor ds. BHP. Później ukończyłem kurs Inspektora Ochrony Pożarowej w Częstochowie. Ostatnim jak na razie elementem mojej edukacji były studia podyplomowe w Wyższej Szkole Zarządzania Ochroną Pracy w Katowicach na kierunku BHP i Systemy Zarządzania Bezpieczeństwem.
Najtrudniej jest zmienić to, jak postrzegają cię inni. Pracownicy zatrudnieni w Zespole w innych działach niż artystyczny widzieli we mnie „głupiutkiego” tancerza, który umie tylko tańczyć. Musiałem włożyć wiele wysiłku i pracy, żeby to zmienić. Do tej pory walczę ze stereotypami.
Najfajniejsze jest to, że coraz więcej osób dostrzega poprawę warunków bezpieczeństwa w Zespole. Wszystkie projekty, które realizuję, spotykają się z uznaniem nie tylko Dyrekcji, ale też innych pracowników. Wiele osób zaczyna postrzegać mnie jako całkiem niezłego organizatora. Staję się też – może autorytet to zbyt wielkie słowo – osobą na tyle kompetentną, że koledzy przychodzą do mnie z różnymi pytaniami oraz problemami z zakresu BHP i Ppoż. Koordynatorzy i inne osoby zajmujące się organizacją imprez masowych wiedzą, że zajmę się zabezpieczeniem pożarowym imprezy w sposób optymalny, dostosowany do wymagań i warunków.

Kto lub co najbardziej Ci pomógł/pomogło w tym procesie? Czy były to indywidualne osoby, czy też raczej organizacje pomagające w sposób systemowy?

Żona, na której zawsze mogłem polegać. Dyrektor, który zdecydował się finansować pierwszy etap mojej nauki w szkole policealnej.

Czy jest jakaś sytuacja lub wspomnienie, które szczególnie wiąże się z tym okresem w Twoim życiu, kiedy wchodziłeś w nowe życie zawodowe?

W szóstym miesiącu mojej pracy w charakterze Inspektora BHP trąba powietrzna przewróciła koło Mykanowa (10 km od Częstochowy) autokar wiozący artystów chóru po koncercie. To była dla mnie prawdziwa szkoła życia. 47 wypadków w pracy to istny horror dla początkującego, ale dałem radę.

Jak patrzysz teraz na ten okres z perspektywy czasu? Jak zmiana w życiu zawodowym wpłynęła na Ciebie jako człowieka?

Wpłynęła na mnie bardzo pozytywnie, ponieważ pokazała mi, że jeśli tylko się chce, można przezwyciężyć wszelkie trudności. Ciężko mi było połączyć pracę zawodową (częste wyjazdy zagraniczne i koncerty w weekendy) z nauką na uczelni. Teraz mam dalej ochotę się uczyć i poszerzać swoją wiedzę w różnych kierunkach. Mam też wewnętrzny spokój, bo wiem, że jeśli będę musiał zejść ze sceny ze względu na wiek czy też kontuzję, mam już zawód, w którym dalej mogę się realizować.

Co według Ciebie jest najtrudniejsze przy podejmowaniu decyzji o zakończeniu kariery tancerza?

Świadomość nieuchronnych zmian, do których trzeba się dostosować.

Co mógłbyś powiedzieć tancerzom, którzy stają przed problemem reorientacji zawodowej?

Muszą wiedzieć czego chcą i nie bać się samego procesu reorientacji. Ludzie tańca mają bardzo silne charaktery, dużo samozaparcia w dążeniu do celu i dużo silnej woli, a te cechy pozwolą im na dokonanie niejednej życiowej zmiany. Muszą wierzyć, że każda zmiana w ich życiu jest zmianą na lepsze. Niestety te zmiany są nieuchronne i im szybciej je zaakceptują, tym mniej będą one dla nich bolesne.

A co mógłbyś powiedzieć tym tancerzom, którzy teraz rozpoczynają karierę sceniczną?

Niech już teraz w siebie inwestują! Niech zdobywają wiedzę, niech się rozwijają nie tylko tanecznie, ale też intelektualnie. Im szybciej tym lepiej.